Włoskie meble wypoczynkowe

Znów przyjdzie nam relacjonować meblarską imprezę, jaka odbyła się w ubiegłym tygodniu w Warszawie. Miały tam miejsce Targi Meblarskie, na których producenci i dystrybutorzy wystawiali meble wypoczynkowe, w tym między innymi meble włoskie i meble stylowe, zyskujące w ostatnich latach coraz większą popularność wśród zainteresowanych. Oczywiście obok wymienionych mebli, pojawiły się także meble kuchenne, meble z wikliny, cały szereg mebli biurowych, sklepowych i tych innowacyjnych, nietuzinkowych, co do przeznaczenia których można było mieć czasem spore wątpliwości. Niewątpliwie jednak w tym roku zaproponowany asortyment był niezwykle bogaty. Nie tylko nie zabrakło czołowych producentów mebli o ugruntowanej pozycji i marce, pojawili się przy tym zupełnie nowi, młodzi, pełni energii i nowych pomysłów na wyposażenie naszych wnętrz. Na Targach swoją obecnością zaszczycili odwiedzających także importerzy wzorów zagranicznych, jako że w dużej ilości i różnorodności znalazły się na stoiskach meble włoskie, meble stylowe rodem z XVII-wiecznej Anglii i inne tego typu. Na zbliżający się sezon wiosenno-letni polecano przede wszystkim trzy linie. Jedną z nich była linia classico, a więc niezmiennie klasyczne i proste, a przy tym eleganckie meble wypoczynkowe o stonowanych odcieniach beżu, kremu i ecru. Innym proponowanym rozwiązaniem była linia moderno, czyli zachowawczość wyparta przez nowoczesne wzory. W tej linii pojawiły się meble wypoczynkowe o prostych geometrycznych kształtach, z dużą fantazją kolorystyczną i elementami dekoracyjnymi. Kolory współgrały ze sobą na pozór niezbyt znacząco, niekiedy trzeba się było dobrze natrudzić, by znaleźć odpowiedź żółci w jednym rogu pokoju, korespondującą z drobnym elementem dekoracyjnym na drzwiach jednej z szaf komody. Meble stylowe i meble włoskie w linii italiano, jak zwykle przyciągnęły sporą grupę zainteresowanych. W tym roku, wzorem lat ubiegłych, linia italiano przypominała w dużej mierze klasyczne, solidne meble wypoczynkowe. Choć wzory wyraźnie w tym roku przybrały bardziej szlachetny, a przy tym nowoczesny szlif, to jednak nie różniły się aż tak bardzo od tego, co prezentowano tu rok wcześniej. Wyjątkiem, jak zawsze, były wymyślne boksy ukazujące ogromny postęp w dziedzinie sztuki meblowej. Największym zaskoczeniem, nie wzbudzającym raczej zachwytu, raczej zmieszanie i dezaprobatę, były fotele w formie zwyczajnego klozetu. Aż strach pomyśleć, czym artyści uraczą nas za rok.

Comments are closed.