Home / Żywienie / W Polsce wzrasta ilość singli i bezdzietnych małżeństw.

W Polsce wzrasta ilość singli i bezdzietnych małżeństw.

Reklama: Deweloperzy Bydgoszcz

W Polsce rośnie liczba singli i bezdzietnych małżeństw. Te zmiany demograficzne mają olbrzymi nacisk na plac nieruchomości, gdyż stymulują deweloperów do robienia osiedli z grubym udziałem domów o niższych powierzchniach. 

Według badań, od 2006 r. do 2015 r. liczba polskich singli wzrosła o ponad 800 tys. Znacznie zwiększył się również udział bezdzietnych par, do 23 proc. Do tej grupie kwalifikują się m.in. starsi małżonkowie, których potomstwo opuściło rodzinny dom oraz młodsze pary czyniące z rodzicielstwa. Między 2006 r. i 2015 r. liczba takich gospodarstw domowych wzrosła o prawie 900 tys. Co godne podkreślenia, liczba polskich par żyjących bez dzieci rośnie już w pełnej UE. Deweloperzy w sum na obecne zmiany demograficzne starają się utrzymać odpowiedni odsetek niewielkich, kompaktowych wnętrz w własnych inwestycjach

Warto mieć, że takimi lokalami zajmują się nie tylko osoby szukające możliwości na potrzeby własne lecz i inwestorzy, którzy mają rozległy zysk na dzisiejsze oblicze rynku nieruchomości. To w decydującej mierze dzięki nim, lecz w początkowej części br. roku, klienci podzielilibyśmy na różne życia ok. 7 mld zł na ważnych rynkach Polski. Dla porównania, w całym 2012 r. kiedy stopy procentowe były dobrze większe, zawarto umowy o cen ok. 6,1 mld zł.

Mimo dużej podaży nowych domów, która, oscyluje na etapie ok. 51 tys. w najznaczniejszych miastach, luka domowa w polskim świecie dalej jest odpowiednia. Najbardziej paląca, jak prowadzą uwagę przedstawiciele banku, daje się tylko kwestia przeludnienia. Wiele powtarza się o tym, że nad Wisłą wnętrz jest za kilkoro i dopiero zatem są przyjemniejsze niż na Zachodzie, w porównaniu do zarobków. Różne szacunki wspominają o tym, że brakuje od około miliona do nawet 5 czy 8 milionów mieszkań, jeśli chcielibyśmy, aby przeciętny Polak w celu żył oczywiście jak mały Europejczyk.

Co bardzo, jak wychodzi z określonych , ponad dwóch na trzech najemców w Polsce jest w za niewielkim lokalu Uważa się aż 67,8 proc. mieszkań w Polsce za przeludnione. Gorszy zysk w Europie ma tylko Rumunia, gdzie problem przeludnienia dotyka 69,3 proc. najemców. Potencjalny popyt również na miejsca na swoje potrzeby jak również inwestycyjne stanowi duży aczkolwiek pisane na obecnym sektorze zbyty daleko odchodzą od potrzeb wielu Polaków, ograniczonych słabą płynnością finansową. Z drugiej części, w bieżących latach deweloperzy przedstawiają się czym pochwalić. Wystarczy zerknąć na te wyniki giełdowych graczy, którzy z stycznia do września br. podpisali ok. 16,7 tys. umów, natomiast w obecnym jedynym czasie 2015 r. sprzedali ok. 15 tys. mieszkań. Szczególnie prosto z możliwości znikają kawalerki dwa pokoje, w całych lokalizacjach i dobrze skalkulowanej cenie.

Co oczekuje nas dalej na rynku mieszkań? Biorąc pod opieką lukę podażową w Polsce, długoterminowe perspektywy napawają optymizmem wielu deweloperów. Obecnie jednak widać pierwsze oznaki spowolnienia na placu, co uwidacznia się choć w malejącej liczbie tworzenia nowych budów. Lecz więc stanowi typowy cykl występowania w niniejszej branży i nikt nie liczył, że była koniunktura będzie żyć długo. Z przeciwnej części, nie spodziewamy się drastycznego spadku popytu, zwłaszcza dziś w atmosferze niewielkich, kompaktowych lokali.

Potrzebne jest dostosowanie polityki mieszkaniowej rządu do tych realiów. lany budowy apartamentów w ramach projektu „Mieszkanie Plus”, muszą przestrzegać wzrost liczby singli oraz malejące potrzeby metrażowe naszych rodzin. W ramach cięższej i społecznej perspektywy, politycy powinni zastanowić się nad problemami wychodzącymi ze rozwoju wartości samotnie mieszkających starszych Polaków.

About admin